Interesują się nimi kolekcjonerzy, którzy zamawiają dla siebie ekslibrisy lub proponują autorowi wymianę. W ten sposób własna twórczość pozwala zaistnieć w szerszym wymiarze niż tylko krąg rodziny i znajomych, daje możliwość interesującej formy samorealizacji. Warto z uwagą pochylić się nad ekslibrisami Wojciecha Cieślaka. Wprawdzie nie poddają się one kryteriom stosowanym wobec sztuki profesjonalnej przez krytykę artystyczną, ale przecież ich twórca nie ukrywa amatorskiej proweniencji swego zainteresowania grafiką. Jego prace świadczą o wrażliwości, poszukiwaniach, coraz lepszej sprawności warsztatowej, a przede wszystkim o znalezieniu przez autora humanistycznego sposobu dowartościowania życia. Ten ostatni aspekt wydaje się być godzien szczególnego podkreślenia w przypadku tego rodzaju twórczości, jaką z powodzeniem uprawia Wojciech Cieślak”.

“Jego ekslibrisy były prezentowane na licznych wystawach, są w wielu kolekcjach prywatnych, muzealnych i uniwersyteckich wielu miast Europy – Mediolanie, Nancy, Norymberdze, Kronach, Weimarze, Wiessbaden, Sofii, Utechcie, Sant Niklaas, Bormio, Fredeikshavn oraz wielu miast Polski. Ale także w Pekinie. Z polskich bibliotek Jego prace posiadają: Narodowa i Uniwersytecka w Łodzi.