thumb|left|180px|Albert Hofmann w 2006 Nazwał LSD „lekiem dla duszy”, dlatego bardzo dotknął go międzynarodowy zakaz stosowania tego środka, w konsekwencji którego badania naukowca zostały zepchnięte do podziemia. Hofmann argumentował, iż LSD „stosowano w psychoanalizie z powodzeniem przez 10 lat”, dodając, że w latach sześćdziesiątych lek został przechwycony przez ruch hippisowski, a następnie niesprawiedliwie osądzony przez , któremu hippisi się sprzeciwiali. Jednakże przyznał, że w niepowołanych rękach LSD może być niebezpieczne.
11 stycznia 2006, kiedy Hofmann ukończył 100 lat, zorganizowano międzynarodowe sympozjum na temat LSD.
W grudniu 2007 roku przedstawiciele szwajcarskiej służby zdrowia zezwolili na przeprowadzenie psychoterapeutycznych doświadczeń na pacjentach nieuleczalnie chorych na raka oraz cierpiących na inne śmiertelne choroby. Były to pierwsze badania nad leczniczym wpływem LSD na ludzi, gdyż wcześniejsze doświadczenia skupiały się na oddziaływaniu tej substancji na stany świadomości i organizmu. Hofmann udzielił poparcia tej inicjatywie, nadal wierząc w terapeutyczne właściwości LSD.