W opisie owych eksperymentów Hofmann twierdził, iż doświadczył: „znacznego zmęczenia połączonego z lekkimi zawrotami głowy”, a jego „wyobraźnia była niesamowicie pobudzona”.

Dalsze badania Został dyrektorem departamentu produktów naturalnych koncernu Sandoz i kontynuował badania nad substancjami halucynogennymi grzybów meksykańskich oraz roślin używanych przez plemiona aborygeńskie. Skutkiem badań była synteza psylocybiny, substancji aktywnej wielu grzybów psylocybinowych. Hofmann zainteresował się również nasionami meksykańskiej odmiany powojów Rivea corymbosa, nazywanych przez tubylców Ololiuhqui. Naukowca zdziwiło, iż zawarty w roślinie związek aktywny ergina (amid kwasu lizerginowego) ma bardzo zbliżone działanie do LSD. W roku 1962 Hofmann wraz ze swoją żoną Anitą wybrał się do Meksyku w poszukiwaniu rośliny Ska Maria Pastora (boskiej szałwii), później znanej pod nazwą Salvia Divinorum. Wprawdzie zdobył próbki rośliny, ale nigdy nie udało mu się wyizolować jej głównego składnika aktywnego – salwinoryny A.