Zdefiniowanego przez Junga zjawiska synchroniczności najczęściej z założenia nie dąży się, lub wręcz nie da się udowodniać przyczynowo-skutkowo, racjonalnie w sensie zachodnim. W dociekaniu naukowym typu zachodniego, nawet jeśli przyczyny są wyjątkowo nieuchwytne, złożone, emergentne to, szczególnie obecnie, szuka się przyczyn – jeszcze głębiej (w samej „głębi” zgodność z postulatami Junga).
Synchroniczność a zbieg okoliczności Według niektórych naukowców (np. D.P. Bloch) synchroniczność może być oferowana jako alternatywa dla pojęcia zbiegu okoliczności – jeśli interpretuje się synchroniczność jako uwzględniającą luźno, niezbyt spójnie zdefiniowane związki kulturowo uzależnione, metaforyczne, symboliczne, najczęściej nie powtarzalne, które wręcz mogą być uznane po prostu za pojawiające się ze sobą przypadkowo. Jung sprzeciwiał się tej interpretacji, twierdząc, że taka „synchroniczność” nie jest prawdziwa, ponieważ poza czynnikiem subiektywnym (stan psychiki danej osoby, społeczności) powinno się jednak włączać, do interpretowania zdarzeń jako synchronicznych, sporo cech obiektywizmu i logiki, wówczas to, taka synchroniczność, zdaniem Junga, nie jest zwykłym zbiegiem okoliczności.