Przesłanie było proste: marynarze z tych kolonii nie mogą liczyć na litość, jeśli będą stawiać Robertsowi jakikolwiek opór.

Często używane motywy, jak czaszki lub klepsydry, oznaczały zbliżającą się śmierć załogi atakowanego przez piratów statku, strzały lub dzidy – rychłą i brutalną, a krwawe serca – powolną i bolesną.

XX wiek mały|250px|Załoga ORP Sokół z „Jolly Roger” w Gibraltarze W brytyjskiej marynarce wojennej „Jolly Roger” stał się ekwiwalentem niemieckiego proporca zwycięstwa wywieszanego na niemieckich okrętach podwodnych podczas ich powrotu do bazy. W tej formie była to czarna flaga z białą czaszką i dwoma skrzyżowanymi piszczelami z doszytymi białymi pasami oraz gwiazdami, reprezentującymi sukcesy okrętu podwodnego przy użyciu – odpowiednio – torped lub działa. Praktyka ta została zapoczątkowana w pierwszych tygodniach I wojny światowej przez Maxa Hortona, gdy dowodząc w stopniu kapitana marynarki brytyjskim HMS E9 zatopił krążownik lekki , po czym powrócił do Harwich z flagą „Jolly Roger” wywieszoną na swoim peryskopie, bez wątpliwości, jako ironiczne nawiązanie do postrzegania wówczas w konwencjonalnej marynarce (tzn. marynarce nawodnej) załóg okrętów podwodnych jako piratów.