Caina Motyl (Butterfly, 1982), w którym fabuła dotyczy kazirodztwa ojca i córki, pomimo że została uhonorowana nagrodą Złotego Globu w kategorii „najlepsza nowa gwiazda roku”, zebrała fatalne recenzje i przyniosła jej Złotą Malinę w dwóch kategoriach – „Najgorsza aktorka” i „Najgorsza nowa gwiazda”. W partyturze muzycznej pojawił się śpiew Zadory w piosence „It’s Wrong For Me To Love You” (muz. Ennio Morricone, sł. Carol Connors), nominowanej także do Złotego Globu za najlepszą piosenkę. Stąd właśnie powstały pogłoski, że ową nagrodę i ShoWest Award kupił jej mąż, izraelski multimilioner Meshulam Riklis, właściciel McCrory’s, który sfinansował film i rzekomo przekupił krytyków. Jeden z krytyków napisał, że Motylek przypomina parodię sztuk Tennessee Williamsa.
Po wielu dekadach, Złoty Glob dla „nowej gwiazdy roku” pozostał w Hollywood obiektem niekończących się żartów. Jak to możliwe, że zupełnie nieznana wówczas 28-letnia aktorka, opisana niegdyś w recenzji „New York Times” jako „Brigitte Bardot przepuszczona przez kuchenną zgniatarkę do odpadów” – została wyróżniona przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej za rolę nastoletniej nimfetki w tandetnym dramacie o kazirodztwie pt. Motyl?