Przez kilkanaście lat wznosił od podstaw w Nowym Gierałtowie dom, który miał stać się otwartym domem spotkań dla kilku pokoleń i kilku narodowości.
W ostatnich latach życia, samemu będąc w złym stanie zdrowia, poświęcił się pracy charytatywnej – tworzył ośrodek wsparcia dla niepełnosprawnych, zakładał służbę maltańską. Organizował zajęcia sportowe i artystyczne dla dzieci i młodzieży we wsiach Doliny Górnej Białej Lądeckiej. Osobiście kwestował na rzecz niepełnosprawnych i sprowadzał z zagranicy sprzęt potrzebny chorym i inwalidom. Prowadzona przez niego wypożyczalnia rozdysponowała bezpłatnie wśród potrzebujących setki wózków inwalidzkich, łóżek dla obłożnie chorych i różnego rodzaju sprzętu rehabilitacyjnego.
Znany był częściej jako Kruszynka, niż pod własnym nazwiskiem. Ceniony za niepospolitą skromność, bezinteresowność, niespożytą energię i poświęcenie, powszechnie znany i szanowany. W częstych opiniach i wspomnieniach określany jest jako prawdziwy ksiądz. Wspierał opieką duszpasterską osoby w podeszłym wieku i schorowane. Prowadził obwoźną bibliotekę wiejską.