Dusza opuszcza ciało i wraz z aniołem śmierci unosi się ponad miejscem, gdzie pozostała martwa powłoka. Podczas tej drogi dusza widzi świat jako sztuczną maskaradę, a anioł śmierci mówi, że to właśnie jest ludzkie życie. Postacie ukazują się zamaskowane. Ukrywają swoje prawdziwe zwierzęce natury. Jedni starają się zakryć swoje wewnętrzne „zwierzę”, podczas gdy inni próbują je obnażyć. Wędrująca dusza widzi u siebie pawie stopy, symbol skrywanej pychy. Z drzew krzyczą ptaki-upiorne wspomnienia, czyli złe myśli i pragnienia z jego życia. Dusza drży, bo rozpoznaje te głosy jako swoje dawne winy. Tłumaczy się, że jej złe myśli nie stały się czynami, lecz ostre „kamienie” ranią ją jak raniły jej słowa innych. Dusza usprawiedliwia się, że żyła zgodnie z prawem i Ewangelią, nie jak inni grzesznicy. U bram nieba anioł żąda od niej świadectwa wiary potwierdzonego czynami.