Alfons Liguori nazwał Leonarda z Porto Maurizio największym misjonarzem XVIII wieku. Kaznodzieja był zapraszany do wygłaszania nauk także poza Toskanią. Przez ponad czterdzieści lat głosił rekolekcje, kazania wielkopostne i misje parafialne na terenie Włoch. Prowadzone przez niego misje święte trwały od 15 do 18 dni. Leonard często przedłużał czas pobytu w jakimś miejscu o dodatkowy tydzień, by móc zaspokoić potrzeby wiernych dotyczące spowiedzi.
W 1720 Leonard prowadził misje ludowe poza Toskanią w środkowych i południowych Włoszech. Jego pracy towarzyszyły liczne nawrócenia. Zarówno na obszarach wiejskich, jak i w miastach musiał je przepowiadać w terenie otwartym, gdyż świątynie nie były w stanie pomieścić ogromnej liczby wiernych, którzy gromadzili się, by słuchać jego konferencji. Leonard był nieraz wzywany do Rzymu przez papieży Klemensa XII i Benedykta XIV, którzy darzyli go wielkim szacunkiem. Benedykt XIV powierzył mu szereg misji dyplomatycznych. Mieszkańcy Genui, Korsyki, Lukki i Spoleto, oczekujący na przybycie któregoś z kardynałów, zaskakiwani byli misją ubogo ubranego i bosego zakonnika, przekazującego papieskie przesłanie. Przez pewien czas Leonard był spowiednikiem Klementyny Sobieskiej, żony Jakuba Franciszka Stuarta.