Zaproszony na uroczystość car Mikołaj II ograniczył się do przysłania telegramu gratulacyjnego.

Przewidywane przez fundatorów funkcje katedry eparchii warszawsko-nadwiślańskiej sobór pełnił jedynie przez trzy lata. Największą uroczystością, jaka odbyła się w nim w tym okresie, były obchody 300 lat panowania Romanowów w Rosji 21 lutego 1913 roku. W związku z ukończeniem budowy soboru i jego funkcjonowaniem powstały okolicznościowe utwory poetyckie, które podkreślały znaczenie obiektu dla państwa rosyjskiego. Budowla była również obiektem krytyki. W 1909 r. Aleksandr Błok, po obejrzeniu wznoszonej jeszcze cerkwi, uznał, iż jej wzniesienie było decyzją całkowicie niesłuszną. Funkcjonowały również opinie, iż wykorzystanie obiektu sakralnego do celów politycznych poniża Rosyjski Kościół Prawosławny, sprowadzając go do rangi narzędzia politycznego odwetu. Całkowicie negatywnie sobór był odbierany przez polską ludność Warszawy, która rozumiała polityczną wymowę jego wzniesienia i nisko oceniała jego architekturę.