Parowski pisze: „powieść jest wielowątkowym koszmarem, tak kunsztownie, nadmiarowo i dynamicznie splątanym”, ale jednocześnie „jej odbiór dostarcza dużych satysfakcji intelektualnych, estetycznych, moralnych”.
W 1997 książkę zrecenzował Jacek Inglot dla czasopisma „Odra” (1997 nr 4, s. 133–134).
W 2009 Lech Jęczmyk uznał powieść za „może najlepszym w całej literaturze” obraz społeczeństwa totalitarnego w stanie rozkładu.
W 2010 redaktorzy Esensji zaliczyli utwór do 50 najlepszych polskich powieści fantastycznych, z pozycją #43 w rankingu. W uzasadnieniu napisano, że dalej czytelne są jej polityczne alegorie do okresu schyłkowego PRL-u: jednorękie niedźwiedzie Hoam, określane jako „Bracia Więksi” i podporządkowujące sobie ludzkość pod pozorem miłości, legendy o walczących na emigracji renegatach oraz parodię propagandowej nowomowy. Mimo upływu lat, redaktorzy uznali pozycję za nadal atrakcyjną czytelniczo, określając ją jako „wojenną powieść akcji z fenomenalnymi momentami”.