Ponieważ cena gruntu wynosiła od 300 zł do 1500 zł za hektar, a łąk do 200 zł za hektar, niejeden bezrobotny miał możliwość zakupu ziemi i utworzenia własnego warsztatu pracy

Marsz śmierci Mimo okrucieństw II wojny światowej jakie dotknęły gminę Rój, krótko przed wyzwoleniem w okresie od 17 do 21 stycznia 1945 r. wieś przeżyła jeszcze jedną tragedię. Była ona naocznym świadkiem „Marszu śmierci”, czyli przeprowadzenia więźniów z obozu w Oświęcimiu i Polenlagru w Czechowicach przez Pszczynę - Żory - Wodzisław Śląski skąd koleją transportowano ich dalej na Zachód. Około 25.000 więźniów przeprowadzono drugim wariantem trasy z Oświęcimia przez Pszczynę - Jastrzębie-Zdrój do Wodzisławia. Więźniowie prowadzeni byli pod eskortą hitlerowców w lichych odzieniach, głodni i wyczerpani. W granicach dzisiejszych Żor wachmani zastrzelili 47 osób, nie będących w stanie kontynuować marszu. Po przejściu transportu mieszkańcy Roju zabrali na odcinku Rogoźnej do Świerklan 24 ciała i pochowali je we wspólnej mogile na terenie Piaskowni, u zbiegu szosy i drogi prowadzącej do Osady Kolonia Brodek.