Jednakże przewaga przeciwnika była zbyt duża, a jednostki pływające pozostałe w porcie miały słabe uzbrojenie przeciwlotnicze. W walce zostały zatopione: szkolny okręt artyleryjski ORP „Mazur”, okręt pomocniczy ORP „Nurek” oraz holownik „Wanda”, a uszkodzono kanonierkę ORP „Generał Haller”. Podczas tego nalotu mocno naruszona została też bateria nadbrzeżna „Canet”, której jedno działo zniszczono. Następnie pancernik „Schleswig-Holstein” zaczął ostrzał redy i portu w Gdyni, ogień jego był jednak niecelny. Kolejny nalot grupy trzydziestu samolotów niemieckich skierowany na Hel nie przyniósł żadnych strat.
thumb|Wrak stawiacza min ORP „Gryf”, zatopionego 3 września 1939 r. w porcie helskim
Pod wieczór 1 września nastąpiła bitwa powietrzno-morska pomiędzy zespołem polskich okrętów zmierzających na redę Helu a grupą trzydziestu trzech samolotów niemieckich. Zadaniem polskich okrętów było przeprowadzenie w nocy z 1 na 2 września operacji minowej Rurka – były to niszczyciel ORP „Wicher”, stawiacz min ORP „Gryf”, trałowce ORP „Jaskółka”, „Czapla”, „Żuraw”, „Czajka”, „Rybitwa” i „Mewa”, oraz kanonierki ORP „Komendant Piłsudski” i „Generał Haller”. Niemcy kolejny raz zaatakowali bombowcami nurkującymi Junkers Ju 87.