Atakujących miała wspierać ogniem artyleria skoncentrowana w dwóch ważnych taktycznie miejscach za kanałem (płk Daun) i na drugim brzegu Adygi (Boerner).
Poruszając się początkowo oddzielnie, ze względu na trudności terenowe obie kolumny połączyły się później i po 2 godzinach marszu dotarły o świcie do szańców Castagnaro. Po zaciętej walce i ich zajęciu, przezwyciężając następnie silny kontratak Francuzów, zostały one ostatecznie zdobyte, co zmusiło Saint-Frémonta do wycofania się w kierunku na Carpi. Ścigane i napierane przez cesarską jazdę jego oddziały nie potrafiły stawić skutecznego oporu również w szańcach następnej miejscowości – Catarane. Jednakże szybki postęp wymusił także na wojskach cesarskich zatrzymanie się i przeformowanie, pozostawiając tym samym czas Francuzom na lepsze przygotowanie Carpi do obrony oraz na ewakuację tamtejszych magazynów zaopatrzenia. Z pomocą podążał również zaalarmowany już hr. de Tessé, mając w dyspozycji 8 batalionów piechoty i 20 szwadronów kawalerii. Niestety, wskutek sprzecznych wiadomości z pola walki, poprowadził tylko niewielką część tych sił, resztę pozostawiając w odwodzie.