Odosobniony opór Ibn Hubajry w Wasicie został szybko złamany za pomocą przekupstwa, zaś rewolty, które wybuchły w Syrii i Iraku, krwawo stłumiono. Przystąpiono teraz do krwawej rzezi wszystkich bez wyjątku członków rodu Umajjadów. Chęć zemsty była tak wielka, że dopuszczono się nawet profanacji grobów kalifów z tej dynastii, burząc je, oraz wykopując i bezczeszcząc prochy zmarłych. Oszczędzono jedynie grób Mu'awiji I (661 - 680) i słynącego z pobożności Umara II (717 - 720). Z rzezi uratował się jednak wnuk kalifa Hiszama (724–743), Abd ar-Rahman, który po pięcioletniej wędrówce założył w Al-Andalus niezależny od Abbasydów Emirat kordobański.

Mimo pokonania Umajjadów władza nowego kalifa była słaba. Abbasydom nie udało się opanować całego terytorium kalifatu. Jak pisał P.K. Hitti „Hiszpania i północna Afryka, Uman, Sind, a nawet Chorasan nie uznały całkowicie nowego kalifa. Uznanie Egiptu było raczej nominalne niż rzeczywiste” za: . Pozycji kalifa zagrażali także potężni Abu Salama i Abu Muslim, oraz Alidzi, którzy czuli się pozbawieni owoców zwycięstwa rewolty, w której wzięli udział. As-Saffah najpierw przystąpił do rozprawy z Abu Salamą, przy czym poprzez swojego brata Abu Dżafara przed przystąpieniem do działania wybadał stanowisko Abu Muslima.