Wkrótce po tym zdławił bunt byłych członków junty – byłego konsula Fulgencio Yegrosa i zwolennika dawnego ustroju Pedro Juana Caballero. Obydwaj zginęli w 1821: Yegros został stracony, a Caballero odebrał sobie życie w więzieniu.

Do wejścia Francii w skład junty walnie przyczynił się Pedro Somellera, jego znajomy ze studiów i długoletni przyjaciel. On i jego brat Benigno, a także eksgubernator Velasco, znaleźli się wkrótce w gronie aresztowanych. W celi przetrzymywanego w izolacji Somellery drzwi często pozostawiano otwarte, dowiedział się także o nadchodzącym zamachu stanu, który miał przywrócić do władzy Velasco. 29 września wojsko wyległo na ulice. Pochód okazał się prowokacją. Francia wydał rozkaz powieszenia przeciwników politycznych, przed których szubienicami odbył się marsz „zbuntowanych” oddziałów. Bernardo Velasco umarł w więzieniu. Somellerze, który nie dał się wciągnąć w podstęp, zezwolono na emigrację. Aby zapobiec kolejnym rebeliom, dyktator zakazał awansowania oficerów powyżej stopnia kapitana, sam natomiast został dowódcą plutonu egzekucyjnego, wydający żołnierzom naboje.