Ponieważ Turcja była zaangażowana w wojnę z Polską, więc żadnych działań z jej strony na razie nie prowadzono. Pierwszy przystąpił do działania Piotr Doroszenko, zamierzając odzyskać utraconą stolicę i już wiosną 1676 jego armia licząca 12 000 żołnierzy obległa Czehryń, licząc na pomoc zbliżającej się armii turecko-tatarskiej. Ta jednak całkowicie zaangażowana była w operacje przeciwko wojskom polskim. Zatem zamiast armii tureckiej pod Czehryniem pojawiła się 30-tysięczna armia rosyjsko-kozacka hetmana Samojłowicza i Grigorija Romodanowskiego. Otoczony Doroszeńko skapitulował. Zostawiając w Czehryniu wzmocniony garnizon, armia rosyjsko-kozacka wycofała się na lewy brzeg Dniepru. Sułtan turecki Mehmed IV wyznaczył będącego w tym czasie w niewoli tureckiej Jurija Chmielnickiego na hetmana prawobrzeżnej Ukrainy.
Przykrym dla Rosji zaskoczeniem było zawarcie (17 października 1676) polsko-tureckiego rozejmu w Żurawnie, w następstwie czego latem 1677 potężna armia Ibrahima Szejtana (120000 żołnierzy) znów ruszyła na Ukrainę, ale tym razem przeciw Rosji. Wspomagali ją Tatarzy oraz Kozacy pod wodzą nowego hetmana Jerzego Chmielnickiego. W lipcu 1677, sułtan rozkazał swojej armii, by ruszyła w kierunku Czehrynia.