Mimo że Devair Alves Ferreira otrzymał większą dawkę (7,0 Gy), przeżył, podczas gdy jego żona po otrzymaniu dawki 5,7 Gy zmarła. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest to, że jej mąż otrzymywał dawki w sposób przerywany, podczas gdy jego żona przebywała w domu przez większą część czasu i podlegała ciągłemu napromieniowywaniu. W rezultacie jej samonaprawcze mechanizmy komórkowe miały mniej czasu, aby odbudować wewnętrzne uszkodzenia, które powstały w wyniku promieniowania.

Identyfikacja 28 września Maria Ferreira nabrała podejrzeń, że przyczyną złego samopoczucia jest zakupiony wcześniej złom. Zapakowała ona resztki zniszczonej kapsuły do plastikowej torby i zawiozła autobusem do szpitala, aby lekarze stwierdzili, czy są one niebezpieczne. Ponieważ złom znajdował się w plastikowej torbie i nie uległ rozproszeniu, stopień skażenia w szpitalu był niski. W raporcie MAEA stwierdzono, że do tego momentu aż 90% źródła promieniowania zostało rozproszone.