Wzmacniacze z tego okresu łatwo poznać po przednim panelu ze szkła akrylowego (inaczej plexiglasu). Mają one dziś sporą wartość kolekcjonerską, jako że wraz z przyjściem lat 70. przednie panele są robione z matowego metalu. Po roku 1973 celem zwiększenia efektywności produkcji ręczne łączenie elementów zostało zastąpione przez użycie płytek drukowanych. Wynikiem tego jest znaczne upodobnienie brzmienia poszczególnych jednostek, które niektórzy entuzjaści takiego rozwiązania nazywają bardziej "sterylnym".
Lata 70. i 80. W połowie lat 70. Marshall zaprezentował linię wzmacniaczy nazwaną JMP. Była ona odpowiedzią na zapotrzebowanie gitarzystów na jeszcze większe przesterowanie wzmacniaczy. Linia ta ma odmienne brzmienie od oryginalnych modeli wzmacniaczy Marshalla, które znalazło jednak swoich fanów. Zaliczają się do nich m.in. Randy Rhoads, Zakk Wylde oraz Slash. Gdy w końcu lat 80. dobiegła końca umowa z Rose-Morris, Marshall zaczął nazywać tę serię wzmacniaczy JCM-800. Z powodu obaw Marshalla o przyszłą dostępność lamp EL-34, w wielu wzmacniaczach z tej serii zastąpiono je układami 6550 o odmiennym charakterze tonalnym. Co prawda niektórzy gitarzyści, jak Zakk Wylde, polubili otrzymywany przy ich pomocy dźwięk, jednak generalnie uważa się, że oznaczały one spadek jakości wzmacniaczy Marshalla.