thumb|Wzmacniacz Marshall Wzmacniacze Marshalla dzięki tym zabiegom uzyskały agresywniejszy dźwięk, który szybko spodobał wielu gitarzystom, wśród których był m.in. młody Eric Clapton, przesiadujący wówczas w sklepie Jima i ćwiczący swoją grę. Kiedy Clapton został zaproszony by dołączyć do John Mayall's Bluesbreakers, zapytał Jima, czy ten mógłby stworzyć dla niego kombo gitarowe z tremolo, które pasowałoby do bagażnika jego samochodu. W ten sposób powstał słynny wzmacniacz Bluesbreaker.

Innymi wczesnymi klientami Marshalla byli Pete Townshend i John Entwistle z The Who i Jimi Hendrix których poszukiwania dodatkowej mocy doprowadziły do zaprojektowania klasycznego 100-watowego wzmacniacza lampowego.

Kolejna zmiana lamp Kiedy lampy KT-66 zaczęły coraz bardziej drożeć, Marshall zaczął używać lamp EL-34, które mają inny charakter na kanale przesterowanym niż KT66, dając wzmacniaczom Marshalla jeszcze ostrzejsze brzmienie. W roku 1966 po raz pierwszy do Anglii przyjechał Jimi Hendrix, który kupił od Jima wzmacniacze pod warunkiem zapewnienia dla nich wsparcia technicznego.