7.00 przy temperaturze –12 °C. Natarcie rozpoczęto o godz. 11.00. Z powodu niskiej temperatury nie doszło jednak do uwolnienia skutecznych ilości gazów. Pociski tego samego typu wykorzystano w marcu 1915 roku w Nieuwpoort we Flandrii.
Nikłe skutki użytych wcześniej gazów łzawiących spowodowały, że Niemcy zwrócili uwagę na koncepcję użycia chloru, złożoną jesienią 1914 roku szefowi Sztabu Generalnego gen. Erichowi von Falkenhaynowi przez profesora Fritza Habera. Haber twierdził, że chlor to nowa broń, która potrafi przełamać najlepiej umocnione pozycje obronne i przyniesie zwycięstwo w wojnie pozycyjnej. Powinien szybko się rozwiewać, umożliwiając natarcie piechoty bezpośrednio po ataku chemicznym. Chlor ma jeszcze tę „zaletę”, że będąc cięższym od powietrza wnikał w zagłębienia terenu i wolniej się z nich ulatniał, skutecznie eliminując żołnierzy przebywających w okopach i ukrywających się. Haber opracował też technologię zastosowania tego gazu. Kilka tysięcy metalowych butli z płynnym chlorem ustawionych równolegle do pozycji nieprzyjacielskich miało być otwartych jednocześnie. Wydobywający się gaz niesiony wiatrem miał nie tylko porazić, ale i uśmiercić żołnierzy przeciwnika.