Naświetlił całą sytuację w komedii Belardo furioso oraz w sonetach i pieśniach pasterskich i mauretańskich, za co został skazany na więzienie. Jako recydywista doczekał się drugiego, sroższego procesu - wyrokiem sądu został skazany na osiem lat oddalenia od królewskiego dworu i dwa lata wygnania z Królestwa Kastylii pod groźbą śmierci, gdyby złamał postanowienia wyroku. Wiele lat później Lope de Vega wspomniał swój związek z Eleną w powieści dialogowej (akcja w prozie – tak nazywał swoje dzieło) Dorotea. Jednak wtedy był już zakochany w Isabel de Alderete y Urbina, z którą ożenił się 10 maja 1588, porwawszy uprzednio pannę młoda (za jej zgodą). W swoich wierszach nazywał ją Belisa - tworząc anagram jej imienia.

29 maja tego samego roku próbował wskrzesić swoją karierę wojskową zaciągając się do Wielkiej Armady, na galeon San Juan. Stworzył wtedy poemat epicki (pisany oktawą) na wzór Ludwika Ariosto La hermosura de Angélica, który nie został zauważony.

W grudniu 1588 po porażce Wielkiej Armady udał się do Walencji, stolicy Turii, po drodze przejechał przez Toledo łamiąc w ten sposób warunki wygnania.