Królewicz zwycięża wszystkich, ale nikt go nie zna, pytają go kim jest, ale nie chce odpowiadać. Zawija tylko w papier połowę pierścionka jaki mu kiedyś dała Banialuka i przesyła do niej. Banialuka jest szczęśliwa, odbywa się ślub i koronacja nowego króla, który obiecuje swoim poddanym, że uszanuje wszystkie ich wolności niczym pacta conventa.
Wydaje się, że od 1752 roku, przez następne 255 lat do 2007 roku, książka nie była wydana w całości co Grześkowiak wiąże z krytyką Banialuki w epoce Oświecenia – Józefa Bielawskiego w komedii Natręci, Franciszka Zabłockiego w komedii Zabobonnik, Ignacego Krasickiego, Tomasza Węgierskiego, którzy przypisywali historii o Banialuce zbytni sentymentalizm i opowiadanie głupot. Od imienia królewny Banialuki powstał w języku potocznym zwrot „pleść banialuki”.
Ten wierszowany romans jest pisany trzynastozgłoskowcem podobnie jak później Pan Tadeusz, zawiera opisy polowań, nazwy polskich psów w tym czasie, odgłosy wydawane przez ptaki, współczesne Morsztynowi wyobrażenia o wiatrach i ich wpływie w jaskiniach na trzęsienia ziemi, roli pioruna i grzmotu i jest przykładem opowieści fantastycznej, które popularne były w tym czasie we Francji i we Włoszech.
Summarius i inne wiersze