Giermek daje swojemu panu zaczarowane jabłka, które prowadzą do letargu i konwulsji i w takim stanie spotyka go Banialuka. Banialuka jest w rozpaczy, że złamała śluby, przywołuje Boga, a w zamek strzela piorun, zrywają się wichry i zamek zapada się pod ziemię. Odgłos pioruna budzi księcia, który orientuje się, że został zdradzony przez giermka co sprawdza następnego dnia podając mu jabłko przeznaczone dla siebie samego. Królewicz zabija giermka za zdradę i idzie szukać Banialuki po całym świecie. Zachodzi do pustelnika, który ma władzę nad zwierzętami, ale te nie widziały Banialuki. Idzie do pustelnika, który ma władzę nad ptakami (Morsztyn opisuje odgłosy ptaków: struś krzyczał, żuraw strukał, paw wrzeszczał, feniks się śmiał, bociany nosem klekotały, bażant piał, bąk buczał, kaweczki plegotały, sroki szczegotały, ślepowrony krakały, sowy huczały, drop ksykał, dudkowie dudały, drozdy skrzypiały), ale te też nie widziały Banialuki. Trzeci pustelnik ma władzę nad wiatrami i jeden z wiatrów widział, że Banialuka jechała do swojego królestwa i wiatr zaniósł tam królewicza. Królewicz postanawia pracować w pałacowym ogrodzie. Królewna jest zamknięta w pałacu aż do końca żałoby po swoich rodzicach. Kiedy żałoba się kończy, z całego świata zjeżdżają kawalerowie bo ma się odbyć turniej o rękę Banialuki.