Na przełomie lat 50. i 60., ze względu na dużą opłacalność linii lewantyńskiej, wzmocniono ją trzecią grupą „lewantów”. Najpierw pięcioma statkami serii B-59, zwanej też serią „O”, ponieważ ich nazwy zaczynały się na tę właśnie literę: „Oliwa”, „Orłowo”, „Ojców”, „Olkusz” i „Orneta”, zbudowanymi w Stoczni Gdańskiej, o nośności ok. 4500 DWT każdy. A następnie, w I połowie lat 60. XX w., lewantami ze stoczni szczecińskiej w serii B-49, zwanej też serią „G”: „Grudziądz”, „Głogów” i „Gorlice”, która była rozwinięciem serii B-59, charakteryzującej się dość dużym zasięgiem, ok. 9 tys. mil morskich.
Niemal identyczne były dwie kolejne jednostki tej grupy (B-49), które powstały w duńskiej stoczni, w 1967 roku. Zastąpiły one wycofane z eksploatacji „Lewant” i „Lechistan”, pod nazwami „Lewant II” i „Lechistan II”.
Ze względu na dużą atrakcyjność turystyczną tej linii, stosunkową krótkotrwałość i planowość rejsów, na statkach tej linii budowanych od początku lat 60. – podobnie jak na wszystkich statkach PLO w czasach PRL – było po kilka miejsc pasażerskich. Akwizycją zajmował się odpowiedni dział cargo w PLO, do którego zgłaszali się chętni, wpisywani na listę i oczekujący przybycia statku do polskiego portu.