Jedynym problemem była legalność ich posunięć i prawa Szwedów do ziem wzdłuż Delaware (na mocy traktatów z Indianami), co mogło sprowokować konflikt między metropoliami w Europie.

W 1654 roku do szwedzkiej kolonii przybył nowy statek z zaopatrzeniem, żołnierzami i kolonistami, jak również nowym gubernatorem, Johanem Risinghiem. Miał on instrukcje, by zabezpieczyć panowanie szwedzkie nad całym biegiem Delaware, ale nie wdawać się w walki z Holendrami. Jeśli nie zgodziliby się opuścić dobrowolnie Fortu Casimir, należało zbudować własny w dole rzeki. Risingh wszakże zmusił garnizon Fortu Casimir do kapitulacji, co ułatwił mu fakt, że w forcie nie było w ogóle prochu. Placówkę przemianował na Fort Trefaldighet (Fort Św. Trójcy). Holenderskim osadnikom przyrzeczono pełnię wolności, pod warunkiem złożenia przysięgi lojalności wobec korony szwedzkiej, co większość uczyniła. Nieliczni, którzy odmówili, zostali deportowani. Szwedzi stracili jednak drugi ze statków ekspedycji, który wpłynął na teren kolonii holenderskiej i został tam zarekwirowany.