W lipcu 2010 przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces o zniesławienie, jaki Jan Kobylański wytoczył Radosławowi Sikorskiemu. W marcu 2012 sąd oddalił ten pozew, uzasadniając, że „nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda”. Określenie powoda przez Sikorskiego było wprawdzie pejoratywne, ale dopuszczalne wobec godzenia przez Kobylańskiego w zasady prawa – proces zdaniem sądu bezspornie wykazał antysemickie poglądy Jana Kobylańskiego. Sąd określił wypowiedzi Jana Kobylańskiego i kierowanej przez niego organizacji jako jawnie antysemickie i przekraczające dopuszczalną granicę krytyki konkretnych osób. 23 stycznia 2013 Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację Kobylańskiego, stwierdzając że „nazwanie powoda przez pozwanego antysemitą mieściło się granicach dopuszczalnej krytyki, a z uwagi na prawdziwość takiego określenia powoda (bo jest on antysemitą) nie spowodowało naruszenia jego dóbr osobistych”Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie I ACa 1023/12 orzeczenia.ms.gov.pl..
Przypisy
Bibliografia Jerzy Robert Nowak, Potępiany za patriotyzm.