Czas PRL-u był trudnym okresem dla Kościoła. We wrześniu 1950 po zebraniu fałszywych materiałów, pracownicy Urzędu Bezpieczeństwa aresztowali duchownych oraz pracowników świeckich Kościoła. Aresztowano całą Radę Kościoła w składzie: Jerzy Sacewicz – prezes Kościoła, Mikołaj Korniluk – sekretarz, Bolesław Winnik – skarbnik, Paweł Bajeński i Nikon Jakoniuk – członkowie Rady Kościoła. Bajeński i Jakoniuk zostali zwolnieni po kilkumiesięcznym pobycie w więzieniu, pozostałych oskarżono o szpiegostwo. Wszelką działalność charytatywną i kontakty ze współwyznawcami z Zachodu władze zakwalifikowały do działalności szpiegowskiej. Jerzemu Sacewiczowi postawiono następujące zarzuty:
Sacewicz natomiast pozostał na terenach wyzwolonych przez Armię Czerwoną, gdzie ukrywszy swoją przeszłość, prowadzenie działalności religijnej i rozpoczął pracę w Komunalnej Kasie w Brześciu. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej i po zajęciu przez Niemcy wschodnich terenów Sacewicz Jerzy natychmiast zmienia swoją pozycję. Nawiązuje on zaraz łączność z miejscowymi władzami S.D.