Żargon hakerów Hakerzy posługują się specyficznym, do pewnego stopnia hermetycznym językiem. W Polsce jest to zwykle mieszanina polskiego, angielskiego, słownictwa technicznego i słów typowych dla kultury hakerskiej.
Eric Raymond redaguje Jargon File, angielskojęzyczny słownik żargonu hakerów. Nie istnieje jak na razie tego typu opracowanie dla polskiego żargonu hakerskiego.
Używanie żargonu jest dla hakerów koniecznością, ponieważ muszą się oni efektywnie komunikować w wielu tematach, które nie są obecne w głównym nurcie języka, choćby ze względu na ich nowość. Dotyczy to nie tylko słów ściśle technicznych, lecz również mniej technicznych określeń, które jednak są dużo krótsze i precyzyjniejsze od tych udostępnianych przez tradycyjne formy języka, takich np. BOFH (dosłownie bastard operator from hell, czyli administrator-drań z piekła, w znaczeniu administrator o bardzo niskim poziomie tolerancji na błędy i głupotę użytkowników), trywialne (w sensie bez potencjału do hakowania, nie zasługujące na zainteresowanie), czy thinko (w znaczeniu błąd spowodowany chwilowym zaburzeniem procesów myślowych, który jest potem oczywisty dla osoby która go popełniła, od think – myśleć przez analogię do typo – literówka spowodowana nieuważnym pisaniem na klawiaturze).