8 kwietnia w czasie parady w Krakowie mieszkańcy miasta zobaczyli 12 zdobycznych dział, a na Wawelu wyróżniono 3 kosynierów-zdobywców rosyjskich dział: Wojciecha Bartosza, Stanisława Świstackiego i Jędrzeja Łakomskiego przez nadanie im stopni chorążych w nowo tworzonym 1 regimencie grenadierów krakowskich.
Dodatkową kwestią były sprawy ambicjonalne pomiędzy dowodzącymi rosyjskimi. Tormasow, wywodzący się ze starej szlachty, czuł się upokorzony podporządkowaniem go Kozakowi Denisowowi. Ten zaś jako nieposiadający wykształcenia ani pochodzenia, był lekceważony przez wyżej urodzonych podkomendnych, a służba pod nim uważana była za dyshonor.
Pomimo wygranej bitwy nie przyniosła ona realizacji planów naczelnika, bowiem nie przebito się do Warszawy. Kościuszce udało się wyjść z sideł, nie posiadając zorganizowanego wywiadu, wykazał się też sprawnym dowodzeniem. Duży rozgłos nadany wiktorii racławickiej miał natomiast poważne następstwa polityczne i moralne, prowadzące do rozszerzenia się powstania na inne regiony kraju, a przede wszystkim do wybuchu 17 kwietnia 1794 insurekcji w Warszawie i nabrania przez