30 kg.

Amerykanie − widząc co się dzieje − domagali się posiłków, ale jedyne oddziały jakie przybyły to dwa regimenty z New Hampshire (200 ludzi) pod dowództwem Johna Starka. Ludzie Starka zajęli pozycje przy płocie na lewym (północnym) krańcu amerykańskich pozycji. Ponieważ odpływ otworzył wolną przestrzeń wzdłuż rzeki Mystic, rebelianci szybko rozbudowali płot z krótką ścianą z kamienia od północy. Stark wkopał drewniany słupek około 30 metrów przed płotem i rozkazał, by nikt nie otwierał ognia dopóki Brytyjczycy go nie miną.

Amerykanie mieli problemy z utrzymaniem dyscypliny w szeregach. Ponieśli wprawdzie niewielkie straty w wyniku bombardowania, ale wielu żołnierzy próbowało skorzystać z okazji i zabierało się do transportowania rannych na tyły. Wielu żądało odwrotu, w tym wśród dowódców – dr Joseph Warren, prezydent Rady i ówczesny przewodniczący rewolucyjnego rządu Stanu Massachusetts oraz Seth Pomeroy. W chwili rozpoczęcia bitwy rebelianci dysponowali około 1400 ludźmi, zaś Brytyjczycy 2600.