Zjawisko to nie zostało nigdy w pełni wytłumaczone, lecz zasugerowano, że obiekty mogły być powiązane z rosyjskimi testami przechwyconych rakiet V-1 lub V-2.
XX wiek Lata 40. thumb|right|200px|Artykuł w Chicago Sun z 26 czerwca 1947 roku, który w nagłówku używa terminu flying saucers
Pierwszym szeroko opisywanym przez prasę zdarzeniem w Stanach Zjednoczonych z udziałem UFO był
Kenneth Arnold (1915–1984), amerykański przedsiębiorca i pilot, prowadził wówczas samolot z Chehalis w stanie Washington do Pendleton w stanie Oregon z przystankiem na tankowanie w Yakima. Poinformowany przed wylotem o nagrodzie w wysokości 5000 USD za odnalezienie samolotu C-46 Marine zaginionego w Górach Kaskadowych, postanowił zboczyć z trasy, by poszukać jednostki. Krótko przed godziną 15.00 zaobserwował jasny błysk, który zinterpretował początkowo jako odbicie światła słonecznego od innego samolotu. Błyski powtarzały się, a Arnold dojrzał wówczas dziewięć okrągłych obiektów poruszających się w szyku schodkowym z prędkością ok. 1200 mph (ok. 1600 km/h). O zdarzeniu poinformował dziennikarza z lokalnej gazety „East Oregonian”, który opublikował historię i powiadomił Associated Press. W artykule obiekty widziane przez Arnolda opisano jako „saucer-like air crafts” (tłum.