W ostatnich latach standard tanich bander Cypru i Malty poprawił się pod wpływem międzynarodowych nacisków. W Polsce Polskie Linie Oceaniczne pływają pod banderą Malty, a Polska Żegluga Bałtycka pod banderą Bahamów.

Zagrożenia Głównym zagrożeniem w żegludze tanich bander są zaniżone standardy oraz brak kontroli przez rejestrującego. Stan techniczny oraz wiek jednostek jest znacznie gorszy niż średnia światowa. Statki z tanimi banderami znacznie częściej ulegają kolizjom. Kolejnym zagrożeniem jest międzynarodowość załogi, co powoduje trudności w porozumiewaniu się pomiędzy członkami załóg, szczególnie w sytuacji zagrożenia. Załogi tanich bander często nie mają odpowiednich kwalifikacji do prowadzenia jednostek, gdyż te nie są wymagane przez państwa rejestrujące.

Pływanie pod tanimi banderami jest niebezpieczne również dla marynarzy, gdyż nieuczciwi armatorzy pozbawieni jakiejkolwiek kontroli używają przemocy w stosunku do załogi. Nie płacą na czas oraz oszukują przy obliczaniu wynagrodzeń. Marynarze ze względu na to, że statek jest uznawany za terytorium kraju pod którego jest banderą, nie mają szans na sprawiedliwe sądy, a nawet jeśli uda się wywalczyć wynagrodzenia, to zbuntowani marynarze mają problem z zatrudnieniem na innych jednostkach.