Na prawym, otwartym skrzydle, St.Ruth umieścił swoją najlepszą piechotę i większość kawalerii pod wodzą Patricka Sarsfielda.
Bitwa Bitwa rozpoczęła się od próby ataku wojsk Ginkela na otwarte skrzydło jakobickich pozycji, na którym stały piechota i kawaleria. Atak ten został odparty przez kontrataki Jakobitów. Powstrzymane wojska Wilhelma Orańskiego zatrzymały się i okopały się za palikami wbitymi w grunt dla ochrony przed kawalerią. Siły francuskich hugenotów stanęły niefortunnie na niskim wystawionym na ogień Jakobitów terenie i poniosły ciężkie straty. W centrum wojsk Wilhelma Orańskiego była piechota dowodzona przez Hugh Mackaya, która spróbowała frontalnego uderzenia na jakobicką piechotę umieszczoną na wzgórzu Kilcommadan. Wojska te (głównie Anglicy i Szkoci), musiały zdobywać każdą linię umocnień, nie mogąc dopaść Irlandczyków, którym zawsze udawało się wycofać do następnej linii okopów i stamtąd dalej prowadzić morderczy ogień. Piechota Wilhelmitów nacierała trzykrotnie, przy czym pierwsze natarcie dotarło najdalej. W końcu ostatnie natarcie Wilhelmitów zostało odparte przy ciężkich stratach przez kawalerię i ścigane aż do bagien, gdzie wielu zostało zabitych lub utonęło.