Starcie Kiedy Byng (jego flota została wzmocniona przez kilka okrętów eskadry z Minorki, które zdołały opuścić wyspę przed desantem) przybył 19 maja w okolice Minorki, okazało się, iż wyspa została już zajęta przez Francuzów. Tylko garnizon Fortu St. Philip (później Port Mahón, obecnie Maó) trzymał się nadal. Byng miał zamiar uwolnić garnizon, ale ukazała się francuska eskadra. Obie strony szykowały się do bitwy następnego dnia rano.

Byng uformował trzynaście największych okrętów w pojedynczą linię bojową i zbliżał się z wiatrem do przeciwnika. Francuska linia szła na zbliżenie równoległym kursem. Brytyjski admirał wydał rozkaz wskazujący poszczególnym okrętom przeciwników we francuskiej linii, jednak niedoskonała sygnalizacja tamtych czasów spowodowała powikłania i opóźnienia. Czołowe okręty brytyjskie dostały się pod ogień lepiej uzbrojonych liniowców francuskich przeciwników i doznały licznych uszkodzeń z powodu bardziej efektywnego ognia działowego Francuzów. Pozostałe liniowce brytyjskie nie wzięły udziału w walce. Byng wykazał się ostrożnością i zachowawczością nie potrafiąc odejść od sztywnych zasad szyku liniowego. Kilka jego okrętów zostało poważnie uszkodzonych, chociaż żaden z nich nie zatonął. Również Francuzi nie utracili żadnego okrętu.