Metodę tę promowano już w 1922 w książce „Jak zaoszczędzać opał w gospodarstwie domowem” czy filmie z 1953 „Czy umiesz palić w piecu?”.

Palenie metodą „tradycyjną” (rozpalanie na ruszcie i zasypywanie żaru węglem) często prowadzi do usterek lub uszkodzeń pieców (nagłe skoki temperatury, nieregularne nagrzewanie), a nawet wybuchów. Dzieje się tak w wyniku nagromadzenia niespalonych palnych gazów, które w dużej ilości nagromadziły się w piecu i zostały nagle zapalone w wyniku wzrostu temperatury lub nagłej dawki tlenu. Jest to również palenie najmniej efektywne i wysokoemisyjne (nawet sześciokrotnie większa szkodliwa emisja zanieczyszczeń).

Pieca nie wolno zakręcać przed przepaleniem się wsadu, ponieważ grozi to rozsadzeniem pieca przez zapłon zgromadzonych w nim gazów palnych. Największe zagrożenie wybuchem zachodzi po wrzuceniu lub dołożeniu węgla, ze względu na możliwość unoszenia się pyłu węglowego w kanale kominowym pieca.

W piecu kaflowym można opalać również innymi materiałami poza węglem (drewno, papier, słoma), jednakże węgiel ze względu na swoją charakterystykę palenia jest materiałem wymagającym najmniej obsługi.