20 i 21 sierpnia 1976 odbyły się uroczystości pogrzebowe, najpierw w Pelagowie, a potem w Koniemłotach. Przybrały one charakter manifestacji politycznej. Wiernych na pogrzebie było tak wielu, że nabożeństwo żałobne – odprawiane przez sufragana sandomierskiego bp. Walentego Wójcika – musiało się odbyć pod gołym niebem. W swoim testamencie, sporządzonym w 1967 tak m.in. napisał:
Ciało księdza zostało złożone – zgodnie z jego wolą – w rodzinnym grobie na cmentarzu parafialnym w Koniemłotach.
Postępowania wyjaśniające przyczyny śmierci Naturalna przyczyna jego śmierci była później wielokrotnie kwestionowana. Komitet Obrony Robotników domagał się podania prawdziwych okoliczności jego zgonu oraz ustalenia nazwisk ewentualnych sprawców znęcania się nad nim. W 1980 Zarząd NSZZ „Solidarność” Ziemi Radomskiej wystąpił z żądaniem dokładnego zbadania przyczyn jego śmierci i uczynił z tego jeden z głównych postulatów w czasie rozmów z władzami. W październiku 1981 z inicjatywy Jacka Jerza własne śledztwo rozpoczęła radomska Konfederacja Polski Niepodległej, w trakcie którego jej działacze zbierali dowody, m.in. przesłuchując personel medyczny oraz lekarzy, którzy uczestniczyli w jego sekcji zwłok. Jesienią 1981 wszczęto śledztwo, ale nie wniosło ono nic nowego i zakończyło się umorzeniem.