W rozdziale szóstym stwierdza, że Kościół nie posiada bezpośredniego wpływu na proces rozwoju, chętnie posługuje się jednak nauką społeczną, analizuje też stronę moralną procesu, starając się by urzeczywistniał ideę sprawiedliwości. Akcentuje konieczność dostosowania nauki Kościoła do obecnej rzeczywistości – co zawarte zostało już dokumentach z prac Soboru Watykańskiego II. Bardzo dużą rolę przypisano walce z biedą, która według encykliki ma charakter strukturalny. Apeluje do solidarności z krajami biednymi i pomocy w wyciągnięciu się z ubóstwa. Dostrzega dyskryminację krajów rozwijających się przez światowy system finansowy i trudności z dostosowaniem się. Wzywa do wspólnej walki z głodem. Na koniec zachęca do zrzeszania się i współpracy.

W zakończeniu – dostrzega dążenie narodów do wyzwolenia. Natomiast ostrej krytyce poddany zostaje ruch teologii wyzwolenia. Pomimo uznania dla pragnienia wolności, krytyce poddane zostało dążenie do wolności ekonomicznej za wszelką cenę – prowadzącej do faktycznego zniewolenia. Encyklika zawiera też pewne