Listopad 1975: Nagrywanie Z niezadowalającym albumem, Rocka Rolla, oraz doświadczeniem z jego nagrywania, Judas Priest poczuło, że musi wziąć sprawy w swoje ręce. By wyróżniać się od innych zespołów heavymetalowych, grupa dodała do nowych utworów głębię emocji i zestawiła uderzającą ciężkość z delikatnymi przejściami, co bywa uważane za coś, czego zespół nigdy więcej nie powtórzył, ale Judas Priest mimo wszystko nie chciało być wtedy określane "ciężkim" zespołem:
W okresie Rocka Rolli, Judas Priest dopiero się zgrywało jako zespół (Glenn Tipton był wtedy w grupie jedynie kilka tygodni), a sam album bardziej ukazywał wpływy zespołu (m.in. Black Sabbath i Deep Purple) niż jej oryginalnośćRecenzja albumu Rocka Rolla w serwisie AllMusic.. Dodatkowo wytwórnia płytowa grupy, Gull Records, naciskała na nią, by była ona skłonna do współpracy w kwestii wizji i prezentacji zespołu proponowanej przez wytwórnię w zamian za wydanie debiutanckiego albumu, ale Judas Priest nie było usatysfakcjonowane z powodu obsługi i końcowego efektu ich pierwszego krążka. Choć można jeszcze wyczuć wpływy z innych zespołów jak np. Queen w opartym-na-pianinieRecenzja albumu Sad Wings of Destiny w serwisie AllMusic.