Przed II wojną światową było kilka autobusów miejskich w Warszawie produkcji niemieckiej firmy Büssing przystosowanych do tego paliwa. Produkowano również pojazdy w kraju m.in. PZInż 713/723 z zamontowanym gazogeneratorem. Na holzgas można było przerobić prawie każdy ówczesny samochód, wymagało to zamontowania generatora gazu przypominającego zewnętrznie bojler. Za najlepsze drewno uważano bukowe, z którego w wyniku pirolizy uzyskiwano gaz. W latach 1939–1942 produkowany był sportowy kabriolet Mercedes 170VG, zużywający 15 kg drewna na 100 km przy zapasie 30 kg.
Stosowanie mały|Schemat przedstawiający generator gazu Wartość opałowa gazu drzewnego produkowanego przy zastosowaniu powietrza jako czynnika zgazowującego jest rzędu 6–8 MJ/m3n i jest kilka razy mniejsza niż dla gazu ziemnego.
Ze względu na niską wartość opałową w przeliczeniu na jednostkę objętości, nie jest uzasadnione jego przechowywanie w stanie sprężonym. Z tego względu gaz drzewny produkowany jest w ilościach w danym momencie potrzebnych, na bieżąco. Samochody na gaz generatorowy wyposażane były w duże gazogeneratory, montowane do pojazdu lub wożone na przyczepie.