Ojciec Tomka – Jan był złodziejem, a matka żebraczką. Matka i siostry były dobre, jednak ojciec i babka źli. Ksiądz Andrzej uczył Tomka łaciny, czytania, pisania. Kiedy wieczorem Tomek wracał do domu z pustymi rękami, wiedział, że ojciec Jan go zbije, a gdy skończy, zacznie go bić babka. Tomek nieraz wyobrażał sobie życie księcia, rozpieszczanego przez wszystkich. Bardzo pragnął ujrzeć na własne oczy kogoś takiego. Gdy czytał stare księgi, z czasem zaczął wstydzić się swojego ubioru. Zaczął dbać o siebie – o swój wygląd, czystość. Swoją mądrością zachwycał swoich kolegów. Coraz bardziej pragnął zobaczyć księcia. Pewnego dnia chłopiec oddalił się od domu bardziej niż zwykle. Trafił do dzielnicy, w której jeszcze nigdy nie był. Dotarł do wsi Charing. Tam za zamkową bramą ujrzał księcia i kilku panów koło niego. Po uporczywych prośbach udało mu się wejść za bramę. Młody książę zaprowadził chłopca do zamku i nakarmił. Edward wypytywał go o różne sprawy, wreszcie Tomek przyznał, że chociaż raz chciałby być ubrany jak książę. Chłopcy zamienili się ubraniami: Edward ubrał się w łachmany, a Tomek w szaty królewskie. Podeszli do lustra i zobaczyli, że wyglądają tak samo i nie sposób ich odróżnić. Edward wybiegł na podwórze, nie przebierając się.