Na przełomie lat 30. i 40. XVII wieku król Władysław IV, wspólnie z hetmanem Stanisławem Koniecpolskim, zaczął planować walną rozprawę z Turcją i Chanatem Krymskim. Wojna ta miała doprowadzić do opanowania tego ostatniego, w wyniku czego Rzeczpospolita na tym terenie, wolna od ustawicznych najazdów tatarskich, mogłaby się normalnie rozwijać. Kanclerz Jerzy Ossoliński namawiał zaś króla do wykorzystania wojska zebranego na tę wojnę i ograniczenia demokracji szlacheckiej wskutek zamachu stanu.

Kiedy w 1646 r. hetman Koniecpolski zmarł, król stracił najważniejszego doradcę. Mimo to postanowił kontynuować swe zamierzenia i rozpoczął wydawanie listów przypowiednich na przyszłą wojnę, z których znaczna część skierowana była właśnie do Kozaków. Dla kozaczyzny wieści o zbliżającej się wojnie były jak najbardziej zadowalające – oznaczały powiększenie rejestru, ewentualne łupy i przywileje polityczne. Na Sejmie, obradującym pod koniec 1646, postawiono, oficjalnie już, sprawę przyszłej wojny. Szlachta, przeczuwająca zamierzenia króla związane z zamachem stanu, była do pomysłu nastawiona niechętnie czy wręcz wrogo. Zmuszono króla do publicznego wyrzeczenia się planów, rozwiązania zaciągniętych już oddziałów, a ponadto ograniczono liczebność gwardii królewskiej do 1600 żołnierzy.