Szwedzi a polska konspiracja Wywiad Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej dość wcześnie nawiązał kontakt z obywatelami szwedzkimi, którzy zgodzili się z nim współpracować. Jako pierwsi podjęli tę współpracę przedstawiciele szwedzkich firm działających już przed wojną na terenie Polski, głównie w Warszawie. Byli to m.in. Carl Herslow, Sigge Häggberg, Sven Norrman i inni. Pełnili oni funkcje kurierów przewożąc przesyłki z materiałami wywiadowczymi do Sztokholmu. W lipcu 1942 gestapo zdobyło informacje o ich działalności i wielu z nich, a także współpracujących z nimi Polaków, zostało aresztowanych. Po procesach sądowych kilku skazano na karę śmierci, ale po wstawiennictwie władz szwedzkich wyroki nie zostały wykonane.
Współpraca z obywatelami Szwecji, a także ze szwedzkim wywiadem, została również podjęta na Pomorzu. Odpowiednie kontakty ze strony polskiej nawiązywał głównie ppor. rez. Jan Belau ps. „Mewa”, „Morski” – oficer wywiadu Pomorskiego Okręgu AK. Współpracował ze szwedzkim pastorem w Gdyni Danielem Cederbergiem ps. „Waza”, który przesyłał polskie meldunki wywiadowcze do Sztokholmu. Meldunki te przewozili najczęściej kapitanowie szwedzkich statków i inne osoby wyjeżdżające do Szwecji.