Tymczasem, o czym Saladyn nie wiedział, siły przeznaczone do zablokowania króla pod Aszkelonem okazały się niewystarczające, a wojska Baldwina były w marszu by wydać mu bitwę nim dojdzie do Jerozolimy.
Niewielka chrześcijańska armia szła tropem muzułmańskiej wzdłuż wybrzeża, by wreszcie dopaść ją pod Montgisard w pobliżu Ramli. Saladyn został całkowicie zaskoczony. Jego armia była rozrzucona na znacznym obszarze, bez zaopatrzenia i wycieńczona długim marszem. Teraz, w ogromnym pośpiechu i zamęcie, próbowała sprawić szyki, by stawić czoła nieprzyjacielowi. Tymczasem chrześcijanie zachowywali całkowity spokój. Baldwin kazał nieść przed frontem oddziałów relikwię Krzyża Świętego. Król, bardzo wycieńczony chorobą, został zdjęty z konia i umieszczony na klęczkach przed krzyżem, gdzie modlił się o zwycięstwo, a następnie - przy aplauzie całej armii - wstał na równe nogi. Po chwili chrześcijańskie rycerstwo, z królem Baldwinem na czele, ruszyło do szarży na wciąż nie gotowych muzułmanów.