W polityce zagranicznej, podobnie jak w pozostałych kwestiach, Ludwik w zupełności polegał na swoich doradcach. Za czasów regencji matki Francja na krótki czas odeszła od swojej tradycyjnie antyhabsburskiej polityki i zbliżyła się do obozu katolickiego, któremu przewodziła Hiszpania. Upadek Marii Medycejskiej zakończył tę szkodliwą dla Francji orientację. Wybuch wojny trzydziestoletniej dał Ludwikowi sposobność wznowić dzieło ojca, który pod koniec swego panowania planował rozpocząć wielką wojnę z Habsburgami. Jednak w latach dwudziestych XVII wieku kraj pogrążony był wciąż w wewnętrznych walkach, a armia królewska ustępowała w uzbrojeniu i wyszkoleniu pułkom hiszpańskim. Sytuację zmieniło dopiero przejęcie rządów przez energicznego kardynała Richelieu. Po rozprawieniu się z hugenotami (1629) zaczął on mocniej angażować się w sprawy toczącej się wojny. thumb|200px|Ludwik XIII Najpierw dyplomacja francuska skłoniła Szwecję Gustawa Adolfa do zawarcia pokoju z Rzecząpospolitą (rozejm w Altmarku) i interwencji w Cesarstwie. Następnie subsydiowała armię szwedzką walczącą z wojskami cesarskimi pod wodzą Wallensteina. Dzięki temu przez pierwsze lata zaangażowania w wojnie, Francja walczyła w swym interesie obcymi wojskami. Dopiero w roku 1635 Francuzi włączyli się czynnie do trwającego konfliktu (okres francuski wojny, 1635–1648).