Powtarzały się też spiski arystokratów, ale przeprowadzane nieudolnie, rozbijane były przez tajną policję kardynała. Stosunek władcy do pierwszego ministra intrygował historyków. Ludwik posiadał na tyle inteligencji, by docenić dzieło kardynała, który nieustannie wzmacniał pozycję króla i władzy absolutnej. Z listów króla do Richelieu jasno wynika, że Ludwik doskonale zdawał sobie sprawę z zasług purpurata:

„Mam do Pana pełne zaufanie i prawda jest taka, że nigdy nie znalazłem dotąd osoby, która by mi tak służyła wedle mego upodobania, jak Pan to robi [...]. Pragnę i proszę, aby Pan nie odchodził, bo moje sprawy źle by na tym wyszły.” thumb|200px|Ludwik XIII i kardynał Richelieu przed La Rochelle Richelieu był bardzo niepopularny wśród arystokracji, której anarchię ukrócił. Także lud nie darzył go sympatią za rosnące obciążenia podatkowe. Wszystko to przyczyniło się do stosunkowo wysokiej popularności króla, który uchodził za „więźnia kardynała”. Powiadano, że król zachował sobie jedynie władzę cudownego leczenia skrofułów.

Polityka zagraniczna Francji za panowania Ludwika XIII 15px Zobacz więcej w osobnym artykule: Wojna trzydziestoletnia.