Każdy wojownik odpowiadał za szkody wyrządzone przez jego konie na polach uprawnych. Już w nieprzyjacielskim kraju w większości przypadków dowództwo decydowało się na totalny rabunek, palenie zabudowań i mordowanie każdego, kto wpadł w ręce rycerzy. Dzięki łupom zrabowanym nieprzyjacielowi Frankowie mogli żyć dostatnio. Szał wojenny Franków nie znał umiaru w walkach z poganami.

thumb|Karol Wielki i papież Hadrian I