Armia karolińska dzięki kawalerii była bardzo ofensywna. Nie ma jednomyślności co do dokładnej liczby żołnierzy, którymi dysponował Karol, jednak na pewno nie przekraczała 100 tysięcy, w tym 10–35 tysięcy jazdy. Armia ta nie zawsze jednak była całkowicie skuteczna; musiała kontrolować rozległe terytorium i uczestniczyć w walce partyzanckiej.
W państwie karolińskim każdy wolny człowiek był zobowiązany do służby wojskowej, ale od połowy VIII wieku ciężka jazda stała się „królową bitew”, dlatego trzon armii stanowiła kasta wielkich właścicieli ziemskich. Broń i ekwipunek były kosztowne, np. około początku IX wieku koń kosztował tyle co 18–20 krów. Poza tym wojownik sam musiał zadbać o konie i uzbrojenie dla swoich giermków, zabierać żywność na czas kampanii itd. O ile arystokracja chętnie brała udział w boju, większość armii – piechota – niechętnie opuszczała domy i sezonowe prace w polu. Karol Wielki ze swoim sztabem starannie przygotowywał każdą kampanię. Nie rozpoczynał żadnej, zanim nie zapoznał się z raportami zwiadowców, wysyłanych na terytorium nieprzyjaciela oraz nie przestudiował map, jakie udało się zebrać. Poza tym musiał zgromadzić wszystko, co było potrzebne do długiej wyprawy. Rabunek przez wojsko był zabroniony, dopóki nie wkroczyło ono na teren nieprzyjaciela.