Przez pierwsze trzy tygodnie Polacy rozpoznawali pozycje nieprzyjaciela i przygotowywali się do uderzenia na Narwik. Przewaga aliantów (zwłaszcza w artylerii) systematycznie rosła, ale tuż przed zakończeniem przygotowań dowództwo alianckie podjęło decyzję o ewakuacji, ze względu na krytyczną sytuację we Francji. Gen. Béthouart postanowił jednak przed wycofaniem zdobyć Narwik. Obawiał się ewakuacji pod ogniem przeciwnika, a ponadto chciał osiągnąć pierwsze zwycięstwo w boju lądowym nad Niemcami.
Koncentryczny atak rozpoczął się w nocy z 27 na 28 maja. SBSPodh (bez 3. bat.) podjęła atak na pozycje niemieckie na półwyspie Ankenes, oddzielonym od Narwiku wodami Beisfiordu. Skalistego półwyspu broniło około 400 żołnierzy z 2. bat. 139. pułku strzelców alpejskich, kompania strzelców górskich, oddział marynarzy oraz niewielkie grupy żołnierzy z 1. bat. 1. pułku spadochronowego. Ich pozycje były dobrze przygotowane i zamaskowane, chronione przez pola minowe, a ponadto przez dobrze wstrzelane karabiny maszynowe i moździerze.