Połączenia m + i były w gwarze miejskiej wymawiane jako mń, np. A panny to ma słodziutki ten gród jak sok, czykulada i mniód. Dość często zmiękczane były spółgłoski przed sufiksem –ący, np. świcioncy, nichcioncy; Ona ci zichir kupi ten wielgi pachnioncy syr i trochi tegu śmierdziuncego.

Spółgłoski tylnojęzykowe k, g, x w połączeniu z samogłoską e i ę wymawiane były miękko, a jeśli stały obok siebie w pozycji nieakcentowanej, dochodziło do zwężenia e w i. Połączenia xy ulegały zmiękczeniu do xi, np. Ja ci mówim, wyszła jakaś kubita, mniała pańczochi, ali późni ja spoznał pu głosi, ży to chiba chłop. Aniś pary z giemby ni puścił; chienci, suchi, muchi, bybechi.

W gwarze występowały wahania w wymowie s, ś i z, ź. Zazwyczaj miały one miejsce w nagłosie wyrazów przed spółgłoską p i w oraz przed sufiksem –ny, np. spiwał obok śpiwał, zwirz obok źwirz, boleśny, zazdrośny. Wahania pojawiały się również w wymowie sz i ś oraz ż i ź, np. przyśpilić, Szląsk, wisznia, moźliwi, psisięgam obok przysięgam. W pewnych wyrazach samogłoskę s wymawiano jako sz, np. szpyrytus, szpacyr, szpytać, na sztrychu, szkarpetka, szportuje (uprawia sport).